J. G. Ballard „Zatopiony świat”

Jadziem z tym koksem moje Drogie i moi Drodzy! Pół roku 2021 za nami. Jakoś ta kula się toczy, ale coraz bardziej narowista jest i coraz bardziej powinniśmy się przygotowywać do gorszych czasów. Wieszcz biblioteczny Wam to mówi, a ja się nie mylę… No chyba, że chodzi o wyniki w totka – tutaj nie trafiam regularnie. A dzisiaj o książce, której tytuł wywołał u mnie błąd poznawczy.