“Zmów pacierz, opuść wodze, odwróć na bok lica:” i Charlie nie zachowuj się jak strachliwa dziewica. Krymu część druga.

Znów początek z sonetu Mickiewicza tym razem o tytule “Droga nad przepaścią w Czufut – Kale”, czyli tak zwanym Skalnym Mieście. Mickiewicz dojechał tam na koniku myśmy doszli pieszo. Widocznie dwieście lat temu droga prowadzące do Skalnego Miasta była w znacznie lepszym stanie niż teraz. Miasto ma za sobą ponad półtora tysiąca lat znanej z zapisków historii. W chwilach świetności na wysokości ponad pięciuset metrów nad poziomem morza mogło mieszkać ponad dwa tysiące ludzi. Dzisiaj miasto to kilka budowli, mauzoleum córki chana, gołe ściany i wydrążone w skałach jaskinie, które ciągną się na powierzchni ponad 46 hektarów.

Karaimskie budowle na szczycie.

Karaimskie budowle na szczycie.

Skalne miasto przez stulecia należało do wielu ludów i cywilizacji. Podobno już w szóstym wieku naszej ery Cesarstwo Bizantyjskie założyło tu strażnicę. Później byli Mongołowie, Tatarzy, Karaimowie. I tak do dziewiętnastego wieku.

Karaimska świątynia czyli kienesa.

Karaimska świątynia czyli kenesa.

Ostatni gospodarze twierdzy to właśnie Karaimowie, którzy mieszkali tu prawie do końca dziewiętnastego wieku.

Widoki ze szczytu wzgórza są przepiękne nic dziwnego, że Mickiewicz był zachwycony.

Taki tam widoczek:)

Taki tam widoczek:)

Po drodze do i ze Skalnego Miasta znajduje się w dolinie monastyr mnichów prawosławnych, którzy również mają swoje cele oraz cerkiew wydrążone w skale. Niestety nie można zrobić fotki dość interesującemu wnętrzu cerkwi.

Fragmenty kompleksu klasztornego Zaśnięcia Matki Bożej.

Fragmenty kompleksu klasztornego Zaśnięcia Matki Bożej.

U stóp twierdzy Czufut – Kale rozpościera się miasto Bakczysaraj przez wiele dziesiątek lat stolica Chanatu Krymskiego. Tutaj też znajduje się kompleks pałacowy chanów.

W kompleksie pałacowym zwiedza się mnóstwo pokoi, które reprezentują pałacowe życie codzienne. Na przykład bibliotekę, gdzie jest kilka ciekawych wydań Koranu.

Ktoś potrafi to odczytać?

Ktoś potrafi to odczytać?

W pałacu jest też owa słynna “Fontanną Łez” o której pisali Puszkin i Mickiewicz uznając ją za pomnik ku czci Marii Potockiej polskiej szlachcianki, która miała być najukochańszą żoną jednego z chanów.

Niestety nie mam jej ładnego zdjęcia. Dlatego teraz będzie zdjęcie co można zjeść po tak długim i wyczerpującym zwiedzaniu. Ano można wsunąć Sarmę czyli tatarskie  gołąbki. Mięso mielone (chyba to była baranina – nie wnikałem) zawijane w liście winorośli. Pyszne to!

Pyszne to jest, ale porcje takie, że chłop się tym nie naje:)

Pyszne to jest, ale porcje takie, że chłop się tym nie naje:)

Dlatego jeśli chłop się nie naje to zawsze może jeszcze wsunąć pilaw:)

Po dwóch takich daniach można się poczuć jak w seraju.

Po dwóch takich daniach można się poczuć jak w seraju.

Na dzisiaj koniec. To był jeden dzień jaki spędziliśmy w Górach Krymskich. Bardzo interesujący i ciekawy. Będzie tego więcej, ale już nie tak dużo:)

Jakiś szok termiczny przeżyłem wracając do mej Ojczyzny i teraz pociągam nosem i czuję skrobanie w gardle. Na szczęście mam jeszcze trochę ukraińskiej wódki to trzeba będzie zastosować odkażanie:)

 

 

 

8 thoughts on ““Zmów pacierz, opuść wodze, odwróć na bok lica:” i Charlie nie zachowuj się jak strachliwa dziewica. Krymu część druga.

  1. Jadłam ostatnio takie winne gołąbki w knajpce greckiej, tylko bez mięcha, z ryżem i czymś jeszcze, drobniusie takie właśnie jak Twoje i pyszne. Ryż tez wygląda na niczego sobie. Bardzo lubię takie wschodnie gotowanie, tzn. lubię, jak mi ktoś tak wschodnio gotuje:) Pisz, pisz, ja tu wszystko czytam i oglądam zachłannie.

    • Ogólnie niektóre części Krymu to niemalże kultura śródziemnomorska (greckie osadnictwo w starożytności, bizantyjskie później zrobiły swoje). Czasem miałem wrażenie, że jestem gdzieś właśnie nad Morzem Śródziemnym:)

  2. A te gołąbki to wyglądają jak greckie dolmadakie, mniam, uwielbiam. Nawet nauczyłam się je robić!
    Napisu nie odczytam, ale popodziwiam. Lubię takie… kaligraficzne impresje.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook