Camera obscura – rubryka z „Wiadomości Literackich”

Kajałem się już za brak „Książek najgorszych”, których nie ma niestety w „Wiadomościach…” ale na szczęście w roku 1925 redakcja czasopisma stworzyła nową rubrykę, którą nazwała „Camera obscura” – są to kurioza, ciekawostki, śmiesznostki i inne dziwne rzeczy wyszperane w prasie z tamtego okresu. Ja sam na swoim blogu często wrzucam Wam takie ciekawostki, ale

„Przekłady najgorsze” – rubryka z „Wiadomości Literackich”

Biję się w piersi, kajam się przed Wami, bom zapomniał o „Książkach najgorszych” z „Wiadomości Literackich”, ale na usprawiedliwienie dodam, że w kilku numerach z 1925 roku „Książki najgorsze się nie pojawiły”. Czy to znak, że w roku 1925 literatura polska przestała wypuszczać na świat poronione płody domorosłych literatów? Chyba raczej redakcja czasopisma zrezygnowała z

Niedźwiedź – amator koniaku.

Się działo przed wojną, się działo. Pisałem już o francuskiej krowie, która wypiła wiadro jabłkowej brandy, a dzisiaj będzie o węgierskim, tresowanym niedźwiedziu, który jak przystało na tresowane zwierzę z wiadra nie pija tylko z gwinta łoi koniak, a wszystko to w Warszawie, „myly” państwo. Tresowany niedźwiedź upił się na przedstawieniu butelką koniaku. ” (?). Wesołą

Pierwsza ofiara podróży w kosmos…

Marzenia mają ogromną moc. Najlepiej gdy się spełniają, ale niestety czasem bywa tak, że nie mogą się ziścić wtedy ważnym jest, aby się z tym pogodzić lub spędzić życie na próbie dogonienia własnych snów. Historyjka dzisiaj nie ku przestrodze, ale raczej jako próba zwrócenia uwagi, że podróże w kosmos pochłonęły swe pierwsze ofiary na długo

Dlaczego książki są drogie w Polsce?

Pytanie, które dzisiaj zadaje sobie wielu czytających ludzi w Polsce:) A jak widać w krótkiej informacji prasowej z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” z roku tysiąc dziewięćset dwudziestego szóstego to pytanie wciąż jest aktualne od ponad osiemdziesięciu lat.   Dlaczego książki są drogie w Polsce? [quote style=”1″]Ze Lwowa donosi (K): Lwowski Związek polskich towarzystw naukowych przeprowadził ciekawą

W 2139 roku wszyscy będziemy warjatami!

Dzień dobry! Nawiązując do wpisu o świecie w roku 2000, który zdobył ogromną popularność. Przedstawiam wam kolejne prognozy dotyczące naszej przyszłości. Niezwykle ciekawie i interesująco zapowiada się przyszłość ludzkości w roku 2139. Taka króciutka i dość zabawna notka z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” nr 104, 16 kwietnia 1926 roku. W r. 2139 wszyscy będziemy warjatami.  

Wesoły pogrzeb oraz pocałunek z nieboszczykiem.

Dzień dobry! Dziś sobota, weekend (taka mała oczywista oczywistość). Mam nadzieję, że wprowadzę Was w dobry nastrój dwiema krótkimi informacjami z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”, które przykuły moją uwagę. Obie informacje krążą wokół zagadnień śmierci, życia pozagrobowego i tego jak owo życie po śmierci może wpływać na żyjących. Pierwszy „news” z „IKC” z numeru 96 z ósmego kwietnia

Świat w roku dwutysięcznym według „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” z 1926 roku.

WTF?

Dzień dobry. Dla takich perełek sprzed lat kilkudziesięciu przeglądam starą prasę. Przewidywania dotyczące przyszłości to nieodłączny element ludzkiej twórczości. Natrafiłem na ten artykuł „przepowiadający” wygląd świata w roku 2000. Takie gdybania często zaskakują zadziwiającą trafnością przewidywań lub śmieszą naiwnością oczekiwań.

Książki najgorsze – rubryka z „Wiadomości Literackich” vol. 21

Dzień dobry! Jak nastroje w ten zimowy wiosenny poniedziałek? Dziś kolejny „odcinek” „Książek najgorszych”. Przeglądając wczoraj Widaomości Literackie popadłem w lekkie przerażenie, bo książek najgorszych nie było przez kilka numerów. Na szczęście przedwojenni grafomani nie dali o sobie zapomnieć i kolejna recenzja książki trafiła na szpalty WL. Książka Tadeusza Meyerholda „Arlekinada. Cykl fragmentów karnawałowych”. Wiadomości Literackie nr 43,

Miłość, trutka i wygódka. Tragikomiczne „samobójstwo” zakochanych.

Na piątkowy marcowy dzień historia wielce pouczająca o tym, że nie należy ufać aptekarzom, bo mogą nam wykręcić iście śmierdzący numer. Nie mogłem uwierzyć w tę historię, dalej nie mogę w nią uwierzyć. Przeczytajcie koniecznie o parze zakochanych, którzy chcieli być jak Romeo i Julia, ale na szczęście dla nich skończyło się tylko na zabrudzonej