Autobusem do ślubu…

To miasto nie przestaje mnie zaskakiwać. Pomykam sobie rowerkiem a tu taki widok: Stał sobie pod kościołem autobus Młodej Pary. Przez chwilę myślałem, że to autko właśnie Państwa Młodych ale po rozmowie z kierowcą okazało się, że to podwózka dla gości. Co i tak jest pomysłem genialnym jak dla mnie :) Z mojej strony Wszystkiego

Uwielbiam…

W przeciwieństwie do wielu, wielu ludzi kocham te upały. Kocham ten Kraków spieczony, udręczony, rozgrzany tą wysoką temperaturą. Ubóstwiam asfaltowe aleje z tak gorącym powietrzem, że powoduje zwidy. Życie mogę oddać za to miasto moje, gdzie drgające od wysokiej temperatury powietrze płata figle, a samochody i piękne i jakże klimatyzowane autobusy MPK potęgują wrażenie niemiłosiernego