Robert M. Wegner “Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza.”

Obrazek nie ma nic wspólnego z treścią książki. Po prostu mi się spodobał. Źródło: https://flic.kr/p/uixunt

Obrazek nie ma nic wspólnego z treścią książki. Po prostu mi się spodobał. Źródło: https://flic.kr/p/uixunt

Dobrze, że sobie zrobiłem przerwę w czytaniu wegnerowskich opowieści z meekhańskiego pogranicza. Dlaczego dobrze? Ano pewnie gdybym pociągnął Niebo ze stali tuż zaraz po dwóch zbiorach opowiadań, być może odczułbym przesyt i zmęczenie materiału tematyką, formą, treścią. A tak znów mogę dołączyć się do pochwalnych chórów i peanów ku czci.

Dla czytelników książki Wegnera jest chyba dość oczywiste, że Wozacy bardzo przypominają Cyganów. Źródło: https://flic.kr/p/8asFkS

Dla czytelników książki Wegnera jest chyba dość oczywiste, że Wozacy bardzo przypominają Cyganów. Źródło: https://flic.kr/p/8asFkS

Wegner w książce zafundował mi wciągającą akcję, dynamiczną narrację, znów tych samych bohaterów, których polubiłem z opowiadań. Autor w tej części skoncentrował się na losach Szóstej Kompanii Górskiej Straży, dziewczyn z czaardanu Laskolnyka, Wozaków i ich przeprawy przez góry oraz wojny z koczownikami.

Napiszę krótko: jestem pod ogromnym wrażeniem. Wegner to chłop, który umie opowiadać historie, potrafi człowieka przykuć i wciągnąć w wykreowany przez siebie świat. Nawet jeśli czasem tych wszystkich bogów, duchów, magii, walki, gonitw, walk na miecze, walk na słowa, walk na koniach i bez koni jest za dużo i człowiek czuje się przytłoczony to i tak jednym tchem (a raczej szybkimi ruchami gałek ocznych) połyka, pochłania treść książki.

Zespół cygański z carskiej Rosji. Źródło: https://flic.kr/p/aaaeVS

Zespół cygański z carskiej Rosji. Źródło: https://flic.kr/p/aaaeVS

Czytanie Nieba ze stali sprawiło mi niekłamaną przyjemność, wywołało prawdziwe emocje (naprawdę zaciskałem kciuki, gdy akcja dochodziła do punktu kulminacyjnego) Wegner zaserwował mi coś co jest bezcenne – totalne oderwanie od rzeczywistości i absolutne zanurzenie się w świecie książki. Co prawda czułem czasem przesyt tymi wszystkimi gadkami o honorze, o bohaterstwie, o powinnościach względem rodu i tak dalej i tak dalej, ale to naprawdę taki drobniutki minusik, który jest moim osobistym minusem, a innym może absolutnie nie przeszkadzać.

Historie, które opowiada autor to również próba spojrzenia na losy jednostki, na losy pojedynczego człowieka, będącego zaledwie ziarnkiem zboża w wielkich żarnach historii, ale czasem jest tym ziarnkiem, które wpadnie w odpowiednie miejsce i owe żarna zatrzyma. Wielka polityka, intrygi, mocarstwowe zapędy to wszystko też znalazłem w książce Wegnera.

A tu ładna pani. Źródło: https://flic.kr/p/5RRPrB

A tu ładna pani. Źródło: https://flic.kr/p/5RRPrB

W książce świetnie pokazane jest zderzenie kultur, cywilizacji, sposobów życia, wartości moralnych, które wśród różnych ludów i społeczności mogą się od siebie skrajnie różnić. I chociaż kibicowałem głównym bohaterom to dzięki Wegnerowi mogłem się również zapoznać z innymi spojrzeniami na świat i to ciekawie przedstawionymi.

I oczywiście humor. Podoba mi się poczucie humoru autora, które przejawia się zarówno w dialogach pomiędzy bohaterami jak i w opisach różnych sytuacji i zdarzeń. Naprawdę można się wielokrotnie szczerze i szeroko uśmiechnąć.

Wozy Wozaków:) Źródło: https://flic.kr/p/5AaPkr

Wozy Wozaków:) Źródło: https://flic.kr/p/5AaPkr

Brakowało mi trochę historii, całej tej otoczki, którą tak lubię czyli opowieści o wydarzeniach z dziejów Meekhanu czy też innych państw. Owszem występują w powieści, ale jak dla mnie w niezbyt wystarczającej ilości. Jestem zachłanny i chciałbym więcej.

Co nie zmienia faktu, że Wegner jest mistrzem. I polecam tę książkę gorąco każdemu.

6 thoughts on “Robert M. Wegner “Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza.”

  1. Ja niedawno skończyłam Wschód – Zachód. Mało nie padłam, gdy Wschód urwał mi się w TAKIM momencie. ;) Wkrótce zaczynam Niebo, cieszę się, że trzyma poziom. :))

  2. Pingback: Robert M. Wegner "Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza." | Blog Charliego Bibliotekarza

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook