Bo bez mp3 z myślami swemi sam zostaniesz…

Naszła mnie tak refleksja. Jeżdżąc na rowerze, idąc gdzieś samemu zawsze mam ze sobą telefon z mp3. Nigdy nie słucham muzyki zbyt głośno, najczęściej jedną słuchawką, żeby mieć kontakt z rzeczywistością. Ale zawsze coś tam brzęczy. Wczoraj popsuły mnie się słuchawki i musiałem jechać bez muzyki. I wtedy człowiek zostaje sam na sam ze swoimi

Sergiusz Piasecki „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”

Zaraz jak tylko skończyłem czytać „Zapiski…” wziąłem na „warsztat” pierwszą książkę Piaseckiego. „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” napisany został w więzieniu gdzie przebywał Piasecki. Książka okazała się hitem w latach 30 – tych. Nic dziwnego. „Kochanek…” to przepiękna, barwna, żywa opowieść o życiu przemytnika na granicy polsko – sowieckiej. Książka pulsuje rytmem życia przemytniczego, gdzie pracuje się

Sergiusz Piasecki „Zapiski oficera Armii Czerwonej”

Nie będę poruszał tutaj tematów, które obecnie zajmują wszystkie media. Powiem tylko, że opinia jest jak dupa i każdy ma swoją. Chciałbym napisać o książce, którą skończyłem czytać dosłownie przed chwilką. Zanim będzie o książce to troszkę o autorze, czyli Sergiuszu Piaseckim. Człowiek ten urodził się na początku 20 wieku na Białorusi. Już na starcie

Markus Zusak „Posłaniec”

Zaczynam o sobie myśleć, że nie jestem dobrze zorganizowanym czytelnikiem. Oto kolejna książka, którą przeczytałem przez przypadek :) A bo koleżanka z pracy czytała. I kolejny całkiem sympatyczny przypadek. Książka opowiada o 19 – letnim Edzie, który żyje sobie w małym, zapyziałym australijskim miasteczku i pracuje jako taksówkarz. Ma trójkę przyjaciół, z którymi grywa w

Oleg Diwow „Najlepsza załoga słonecznego” tom 1 i 2

Zupełnie przypadkiem wpadła mi w rączki ta książka. Cóż mogę stwierdzić czasem przypadek wyjdzie nam na dobre. Kumpel kupił obydwa tomy bo kosztowały tylko 9 złotych za każdy. Zupełnie nie rozumiem tej polityki cenowej. Pewnie Fabryka Słów się przeliczyła i książka nie okazała się taka popularna, a teraz trzeba jakoś to sprzedać. Fabuła – dosyć

William Faulkner „Azyl”

Będzie o książce amerykańskiego klasyka, laureata Nagrody Nobla. Reprezentant prozy modernistycznej lat 30 – tych i to dało się odczuć. Troszkę o fabule powieści – młoda dziewczyna trafia z pewnym kolegą do meliny gdzie handluje się pędzonym bimbrem. (Akcja rozgrywa się w czasach prohibicji). Spędza tam noc, towarzystwo w melinie jest co najmniej dziwne i

Pani Wiesna chyba przyszła :)

Piękna pogoda za oknem, słoneczko świeci, ptaszki ćwierkają. No po prostu coś cudownego. W związku z nadejściem wiosny byłem w niedzielę na Rynku Głównym gdzie zebrali się rowerzyści z Masy Krytycznej Kraków by utopić Marzannę oraz złe przepisy rowerowe. Zjawiło się całkiem sporo luda. Była honorowa rundka dookoła Rynku a później topienie tej kukły symbolizującej

Kurt Vonnegut „Slapstick”

Vonneguta czytywałem na studiach – przeczytałem sporo jego książek. Wszystkie robiły na mnie ogromne wrażenie. „Rzeźnia nr 5”, „Śniadanie mistrzów”, „Kocia kołyska”, „Rysio Snajper”, „Matka noc” i jeszcze sporo, sporo innych. Jakoś mojej uwadze umknął „Slapstick”. Fabuła książki jest następująca – stuletni starzec zwany Królem Manhattanu spisuje swoje wspomnienia. Dookoła świat posapokaliptyczny – tajemnicza zielona