Dzień dobry! Jak się macie? Jak święta? Najdziwniejsze święta w moim dotychczasowym życiu. Mam nadzieję, że zdrowi jesteście, trzymacie się jeszcze jakoś i ogarniacie tę karuzelę śmiechu jaką jest nasza rzeczywistość. Ja dzisiaj umyłem okna dla Jezuska i skończyłem czytać książkę, o której Wam opowiem. Nie będzie to opowieść długa, ale może Was zaciekawi. [EDIT. Pisane jak mogliście się domyśleć przed świętami]

Dzisiejszy wpis ozdobią szlacheckie portrety trumienne. Tutaj Anna Mielęcka. Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Portret_trumienny

Oj długo leżała na mojej półce ta książka. Baaaardzo długo. Podejrzewam, że zmieniała razem ze mną miejsce mojego zamieszkania tak z kilka razy. W końcu przyszedł na nią czas. Przyszła kryska na matyska, przyszedł czas i na książkę. Szczerze mówiąc leżała tak długo, bo jakoś zaufania do Pana Komudy nie miałem, że mnie uraczy ciekawą historią.

Ten pan z wąsem i fryzurą jak od garnka to ś. p. Stanisław Woysza. Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Portret_trumienny

Na szczęście pan Jacek dał radę. I szczerze mówiąc jak tematyka mi tam średnio leżała, bo oczywiście pierwsze skojarzenie to Sienkiewicz i „Ogniem i mieczem” to styl pisarski – dynamiczny, żywy, bezpruderyjny, bogaty i kolorowy mnie wciągnął.

Nieznany szlachcic z Olkusza. Bardziej na zakonnika wygląda niż na szlachetkę. Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Portret_trumienny

I właśnie za język powieści będę chwalił Pana Jacka. Bo jest dynamiczny (musi taki być skoro opisuje pojedynki na szable, pościgi, zajazdy, bitwy, potyczki), wulgarny i plastyczny. Zaprawdę powiadam Wam nikt nie potrafił tak bluzgać jak panowie bracia szlachta z kart powieści Komudy. Aż mnie żal ściskał, że jak tak w codziennym życiu łaciny nie potrafię używać wraz z innymi przymiotnikami związanymi często z czynnościami seksualnymi zarówno występującymi wśród zwierząt jak i ludzi.

A tutaj Ewa Bronikowska. Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Portret_trumienny

Barwna to była książka, prosta rozrywka, w której Biesy i Czady też odgrywały swoją rolę, a ciekawie opisane realia wielokulturowych kresów Rzeczpospolitej Obojga Narodów potwierdzały, że niejedną księgę historyczną Pan Komuda wciągnął. Ewidentnie autor zapożyczał i remiksował różne historie z różnych pamiętników, kronik, dokumentów sądowych. Co mu się chwali, bo i do tego się przyznaje i jednocześnie zachęca, by samemu pobuszować. Przeczytałem kiedyś Łozińskiego „Prawem i lewem” i w sumie może bym wrócił do tych opisów bezprawia, barbarzyństwa i bezhołowia. Jak z tą Polską ma być dobrze, skoro warcholstwo mamy we krwi?

Nieznany szlachcic z Mazowsza. Źródło: http://cyfrowe.mnw.art.pl/dmuseion/docmetadata?id=16898

Ewidentnie przygodowa fabuła powieści nie przeszkodziła autorowi by zaszczepić ciekawość czytelnikowi, na przykład w sprawdzaniu słownictwa używanego przez bohaterów książki. Bo mnóstwo słów jest szalenie instersujacych i takich, które albo wyszly z użycia, albo mają znaczenie zupełnie inne w dzisiejszych czasach.

MP 2476; Nieznany malarz polski (malarz); Portret trumienny Konstantego Pstrokońskiego; Nie przypomina Wam on Daniela Olbrychskiego, który wcielał się w rolę Kmicica? Źródło: http://cyfrowe.mnw.art.pl/dmuseion/docmetadata?id=16831

Polecam serdecznie tę powieść awanturniczo – przygodową (nie napiszę w sienkiewiczowskim stylu, bo wydaje mi się, że Komuda pisze bardziej wciągająco). Ja sam jestem zaskoczony swoim odbiorem, szczerze mówiąc spodziewałem się wychwalania tych czasów złotej, szlacheckiej wolności, a tu dostałem porządnie napisaną powieść z interesującym tłem historycznym. Bawiłem się setnie.

Comments (2)

  1. Odpowiedz

    Przeczytam z miłą chęcią. A Święta minęły na pysznym żarciu, choć z dala od rodziny, ale u mnie akurat jest tak co drugi rok (pracuję w handlu z dala od rodzinnego miasta), więc nie była to jakaś straszna nowość. Irytujące tylko było, że pierwszy raz w życiu miałam więcej niż trzy dni wolnego i akurat pandemia i brak możliwości wyjazdu ;). Ale przynajmniej sobie człowiek wypoczą-a nie, czekaj i tak musiałam wrócić wcześniej do pracy, bo nie było komu robić XD

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.