Bez zbędnych wstępniaków, bo to Wam obiecałem dopóki Ukraina nie wygra tej wojny. Postaram się wrócić do częstszego pisania, bo zaległości znów zrobiły się ogromne, a ja sobie zwyczajnie nie radzę z czasem. Także przejdźmy do książki.

Fotografia podpisana jako „Birma – zachód słońca”. Autor: Maxim Mogilevskiy

Usłyszałem o tej książce, prawdopodobnie słuchając podcastu „Dział zagraniczny”. A odcinek podcastu dotyczył sytuacji w Myanmie dawniej Birmie, a jeszcze dawniej Burmie. Książka wyszła najpierw w Wielkiej Brytanii (w czasopiśmie), później książkowo w latach osiemdziesiątych, później w drugim obiegu w podziemnych wydawnictwach w Polsce, a to wydanie, które czytałem jest z 1999 roku. A same zapiski dziennika dotyczą podróży (no ktoby się spodziewał) jaką Grudziński odbył w 1952 roku do Birmy. A został zaproszony przez ówczesny rząd Burmy do wygłoszenia cyklu wykładów dotyczących tego, jak wygląda prawdziwy komunizm na ziemiach polskich oraz o doświadczeniach drugiej wojny światowej.

A tu z kolei mamy wschód słońca w Baganie (dawniej Paganie). Autorka: Jennifer Stahn

Gdy Grudziński odwiedził Birmę, ta dopiero od niedawna uzyskała niepodległość od Brytyjczyków. Była krajem demokratycznym, który jednak zmagał się z komunistami i partyzantką nacjonalistyczną. Dziennik jest napisany prostym językiem, wciąż znajdziemy w nim trafne spostrzeżenia geopolityczne. Bardzo ciekawe fragmenty dotyczące Wietnamu i francuskich kolonii, tak zwanych Indochin. Autor świetnie przewidział co się może zadziać z tym rejonem świata za lat kilka. Poza tym książka jest naprawdę świadectwem czasów. Pan Gustaw dzięki swoim obserwacjom potrafił przybliżyć czytelnikowi świat, którego już nie ma i wiele rzeczy jest z dzisiejszej perspektywy niezrozumiałymi. Oczywiście spojrzenie na Birmę jest adekwatne do realiów lat pięćdziesiątych i przefiltrowane przez ówczesne postrzeganie świata.

Dziewczyna z pola ryżowego. Autor: Bioversity International

Bardzo dobrze mi się czytało tę książkę, która nie była zbyt obszerna jeśli chodzi o liczbę stron, ale dobrze napakowana treścią. Nie brak Grudzińskiemu trafności sądów, żyłki reporterskiej i przede wszystkim ciekawości świata. Poza tym jego opinia dotycząca mnożącej się jak szarańcza ludzkości jest dość zgodna z moim światopoglądem. Polecam gorąco książkę. Obecnie w Birmie trwa bardzo krwawa, bardzo brutalna, wyniszczająca cały kraj wojna domowa. O tej wojnie możecie sobie posłuchać w jednym z odcinków Działu Zagranicznego o TUTAJ.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.