Gdzie mieszkacie? Skąd jesteście? Dokąd zmierzacie? Czy z ogromnych metropolii, mniejszych miast, miasteczek, wiosek czy wioseczek? Nieważne skąd jesteście ważne, że tu do mnie zaglądacie. Dzisiaj będzie o kolejnej książce Springera, którą przeczytałem byłem i niezmiernie zadowolony z tego jestem.

Biblioteka w Ostrołęce

Zacznę od tego, że to nie jest klasyczny reportaż. To owszem zapis wizyt Springera w dawnych miastach wojewódzkich, ale wszystko ma raczej charakter swobodnego przepływu skojarzeń. Oczywiście okraszonych też solidną dawką informacji, opisów miejsc i procesów socjologicznych, społecznych, ekonomicznych i społecznych. I ludzi również.

Płock rynek.

Nie będę przed Wami ukrywał, że uwielbiam Springera. Powiem Wam coś jeszcze – podobnie jak Pan Filip odwiedziłem w swoim życiu prawie wszystkie wymienione przez niego miasta. I bardzo żałuję, że nie potrafię tak jak on o nich pisać.

Dworzec w Suwałkach

Bo jest tu dużo o transformacji ustrojowej, jest dużo o zawiedzionych nadziejach, straconych szansach. Kryzysach i szansach na wyjście z kryzysu. Porażkach i sukcesach (chociaż więcej o porażkach). Każde z tych miast ma swoją historię, miejsca z których są dumni mieszkańcy. Jest dużo o podróżowaniu, o braku możliwości podróżowania, bo jak w Łomży tory się kończą i nie ma nic dalej to jak podróżować. Albo jak w Płocku (czego sam doświadczyłem) jeżdżą tam dwa pociągi z Warszawy. I to jeżdżą bardzo powoli choć są wygodne. Springer potrafi dobrze opisać osoby, zdarzenia, miejsca, budynki. I naprawdę nie przeszkadza mi to, że czasem wydaje się zbyt pretensjonalny z tymi swoimi osądami i domysłami. Na szczęście to może być tylko moje takie odczucie.

Płocki Wawel

Chciałbym kiedyś tak spisać moje wojaże, a w zeszłym roku trochę ich było. Zresztą zdjęć mam sporo tylko nigdy nie mam okazji albo czasu, żeby to zebrać i gdzieś powrzucać. Dlatego dzisiaj wpis będzie okraszony moimi zdjęciami z byłych miast wojewódzkich.

Park w Suwałkach

Wracając do książki. Zastanawiam się jak mieszkańcy tych miast odbierają „reportaże” Springera. Czy się z nimi zgadzają, czy może chcieliby polemizować. Może jest ktoś z tych trzydziestu jeden miast kto czyta mojego bloga i przeczytał książkę Springera? Jak wrażenia? Ja gorąco polecam.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.