Dary od Agnes z “Dowolnika” i powrót na bloga…

Oto "Księga z Kells", która jest jednym z najpiękniejszych zabytków średniowiecznej sztuki rękopiśmienniczej. Źródło: wikimedia.com

Oto “Księga z Kells”, która jest jednym z najpiękniejszych zabytków średniowiecznej sztuki rękopiśmienniczej. Tutaj strona rozpoczynająca “Ewangelię wg. św. Jana”  Źródło: wikimedia.com

Kajam się moi drodzy. Ostatni wpis był u mnie nastąpił ponad trzy tygodnie temu – a takiej przerwy to ja od bardzo dawna chyba nie miałem. Gwoli wyjaśnienia powiem Wam, że wiosenne przesilenie i natłok pracy sprawiły, że opuściłem się w regularnym uzupełnianiu zawartości (jakby to zjawisko istniało kiedykolwiek na moim blogu), ale na szczęście nie przestałem czytać. Otóż książki wciąż czytam, ale nie mam zupełnie czasu o nich nic napisać – lista tych do opisania zrobiła się całkiem spora.

Na ulubione blogi książkowe też mam coraz mniej czasu zaglądać, ale czasem znajdę chwilkę i zajrzę, a nawet zostawię komentarz. I tak też zrobiłem u Agnes z Dowolnika, która ogłosiła  Wielki Blogowy Konkurs Notesowy dotyczący pisania w notesach i posiadania owych. Zostawiłem skromny moim zdaniem komentarz związany z tym co zrobiłbym z tymi notesami, gdybym je był otrzymał. I ku mojemu zaskoczeniu (bardzo, ale to bardzo miłemu zresztą) – Agnes uznała, że zasługuję na pierwsze miejsce.

Wpis ten powstał właśnie, aby się podzielić moją radością, bo dzisiaj odebrałem paczkę (chociaż przyszła znacznie wcześniej, ale dopiero w ten poniedziałek ponury dałem radę). Poniżej krótka fotorelacja z tak zwanego “unboxingu”. Nie mam doświadczenia w tych sprawach, a poza tym zdjęcia były robione notesem (nie tak dobrym jakie przysłała mi Agnes) dlatego przepraszam za jakość zdjęć.

Koty były bardzo zaciekawione paczką.

Koty były bardzo zaciekawione paczką.

Chciałbym umieć tak pakować podarki :)

Chciałbym umieć tak pakować podarki :)

Żeby było jasne od kogo i dla kogo :)

Żeby było jasne od kogo i dla kogo :)

Spłonąłem rumieńcem wstydu i ma wrodzona skromność nie pozwoliła mi przytaknąć.

Spłonąłem rumieńcem i ma wrodzona skromność nie pozwoliła mi przytaknąć.

I jeszcze gratulacje od Agnes. Chciałbym też tak ładnie pisać :)

I jeszcze gratulacje od Agnes. Chciałbym też tak ładnie pisać :)

Oto wspaniała gromadka, którą przygarnąłem.

Oto wspaniała gromadka, którą przygarnąłem.

Agnes dzięki wielkie raz jeszcze, a o grze miejskiej, którą tworzę będzie na tym blogu za bardzo, ale to bardzo niedługo.

Aha i postanawiam poprawę jeśli chodzi o regularność wpisów. Mam nadzieję, że się odgrzebię z tym wszystkim bajzlem i już za niedługo zagoszczę znów na moim poletku w miarę regularnie.

4 thoughts on “Dary od Agnes z “Dowolnika” i powrót na bloga…

  1. Gratulacje! I jednocześnie wstyd, że nie pochwaliłem się własnym zestawem. Z unboxingu i tak nici, bo chłopaki miały paczkę przede mną :P A co do braku wpisów, to jednak 3 tygodnie, to nie koniec świata :)

    • To moje rozpakowywanie to ukłon w stronę prezentów od Agnes. A z przerwy na blogu ubolewam ja sam – bo wspomnienia o książkach bledną coraz bardziej i będzie jeszcze trudniej zebrać myśli.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook