Ekran powitalny.

Idę za ciosem i po krótkim opisie wizyty w Gdyni napiszę Wam o kolejnej konferencji.  Moi drodzy tak się złożyło, że w tym samym tygodniu co (nie)konferencja odbywał się Kongres Bibliotek organizowany przez Fundację Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego. Miastem gospodarzem Kongresu była Łódź, a odbywał się on w dniach 23-24 listopada 2017.

Hasło biblioteka to najlepsze hasło :)

To był 8 Kongres, a tradycją jest, że każdy Kongres odbywa się pod innym hasłem przewodnim, czy też mottem. W tym roku owo hasło brzmiało “Biblioteka Twórców” i cały program prezentacji i warsztatów był dostosowany do tego tematu.
A ów dwudniowy program był przebogaty i ciężko było się zdecydować na określony warsztat, gdyż tematyka i ich zakres był naprawdę szeroki.

Można było przejść przyspieszony kurs tworzenia gier planszowych (Maciek rządzi), dowiedzieć się jak działają Photony (roboty do nauki programowania), popracować nad animacją poklatkową, posłuchać o mikrobibliotekach w Oświęcimiu – projekcie prowadzonym przez bibliotekarkę (Kasiu pozdrawiam!) z Galerii Książki (mikrobiblioteki już stoją i są cudowne).

Warsztaty z robotyki, programowania, a także o nowoczesnych technologiach
w bibliotece były szalenie inspirujące i pokazały, że można w bibliotekach robić przeróżne ciekawe rzeczy. Ogromnym plusem był fakt, że osoby prowadzące warsztaty to bibliotekarze (nie tylko), którzy mają doświadczenie w tym co robią i chwała im za to, że się postanowili tym doświadczeniem podzielić.

Na Kongres zjechała cała Polska…

Bardzo interesujące było wystąpienie o tak zwanych makerspace’ach w bibliotekach, czyli przestrzeniach w bibliotekach, w których można tworzyć. Tworzyć w sposób różnorodny: od budowania maszyn i robotów, drukowania 3D, a skończywszy na dzierganiu, wyszywaniu, klejeniu, składaniu modeli, stolarce i innych podobnych czynnościach.

Obiekt, w którym odbywał się Kongres to dawne magazyny fabryki Scheiblera. Świetnie odrestaurowane i wyglądają przecudnie…

Atmosfera Kongresu, ludzie, którzy go organizują i tworzą, a także lub przede wszystkim uczestnicy to niesamowita dawka pozytywnej energii, która zostaje w człowieku na trochę dłużej. 

Była też Paulina, która stworzyła Odjazdowego Bibliotekarza (mam nadzieję, że wiecie o czym mówię), której dzielnie towarzyszyłem przy stanowisku wraz z Aleksandrą i pomagałem w przeprowadzaniu kongresowej gry. Pozdrawiam serdecznie :)

Anna Dziewit – Meller oraz Mariusz Szczygieł to goście, którzy poprowadzili otwarcie kongresu, a także warsztaty z kreatywnego pisania i literatury. Poza tym otwarcie uświetniła pani Eliza, która nauczyła ponad dwieście osób śpiewać „Rio de Janerio tańczy całą noc” (to trzeba zobaczyć, tego się nie da opisać). Na dole, krótki filmik podsumowujący Kongres. 

Biblioteka Twórców to naprawdę Kongres inny niż wszystkie. Pełen dobrych wibracji, bez zbędnego smucenia o szarej bibliotekarskiej rzeczywistości. To czas ożywionych dyskusji, wymiany doświadczeń. To czas chwalenia się dokonaniami, ale także słuchania o dokonaniach innych. Po prostu dobry czas. Mam nadzieję, że będę w stanie zdobyte doświadczenie przenieść w mojej codziennej pracy. Tutaj link do wydarzenia na fejsiku (jest trochę zdjęć).

Na koniec relacji dodam, że miałem też przyjemność przez pół godziny opowiedzieć zgromadzonym gościom o grach miejskich, które projektowałem, organizowałem lub współorganizowałem, a to wszystko w bibliotekach. I było to bardzo miłe uczucie, które zostanie ze mną na długo, zwłaszcza, że słuchacze wydawali się autentycznie zaciekawieni tym co miałem im do powiedzenia.

Całkiem fajne knajpki mają w tej Łodzi.

O towar deficytowy trzeba dbać…

Jak wspomniałem cała Polska…

Comments (1)

  1. Odpowiedz

    Takie strefy tworzenia to świetny pomysł na aktywizację seniorów, moim zdaniem :). Moja mama, starsza osoba, bardzo sobie ceni fakt, że ma bibliotekę pod swoim mieszkaniem i myślę, że możliwość nauczenia się czegoś nowego byłaby dodatkowym atutem i na pewno by ją oderwała od myślenia o różnych smętnych rzeczach i jęczenia na wszystkich i wszystko ;).
    A na Łódź się obraziłam, bo chciałam tam zobaczyć Muzeum Papieru i Druku – nie udało się, Muzeum Książki Dziecięcej – nie udało się, Muzeum Książki Artystycznej – nie udało się. Bu i ble.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.