Kurt Vonnegut „Slapstick”

Vonneguta czytywałem na studiach – przeczytałem sporo jego książek. Wszystkie robiły na mnie ogromne wrażenie. „Rzeźnia nr 5”, „Śniadanie mistrzów”, „Kocia kołyska”, „Rysio Snajper”, „Matka noc” i jeszcze sporo, sporo innych. Jakoś mojej uwadze umknął „Slapstick”. Fabuła książki jest następująca – stuletni starzec zwany Królem Manhattanu spisuje swoje wspomnienia. Dookoła świat posapokaliptyczny – tajemnicza zielona

Piotr Szulkin „Ga, ga ; Szpital”

Piotr Szulkin to reżyser filmowy, pisarz. Z tego co się orientuję to reżyseruje głównie to co sam napisze :D No może trochę przesadziłem. Faktem jest, że filmy kręcił głównie w latach 80 – tych. Oprócz „Ubu Króla” z 2003 roku, którego nie oglądałem ale podobno dziwny. Sięgnąłem po Szulkina bo jakoś tak kojarzyłem film z

Wiesław Myśliwski „Widnokrąg”

Nie wiem za bardzo od czego zacząć. Bo ta książka po prostu to jedna z najlepszych rzeczy jakie czytałem w życiu. „Widnokrąg” to dla mnie przepiękna opowieść. Opowieść snuta przez dojrzałego faceta, który wspomina swoje dzieciństwo, swoją młodość. Nie wspomina jednak tamtych lat liniowo, jako następujących po sobie wydarzeń. Choć początek „Widnokręgu” to wspomnienia z

Bernhard Schlink „Lektor”

Przeczytałem tę książkę za namową znajomej. Sprawdziłem co tam o niej piszą na biblionetce. No i zupełnie nie rozumiem zachwytów. Mój Boże jak ja się z tym „Lektorem” męczyłem. Cała ta opowieść wydała mi się strasznie płaska. Płaska jak moje rodzinne mazowieckie strony (choć u mnie da się jeszcze czasem wypatrzeć jakąś samotną gruszę w

Systematyczność…

To zdecydowanie nie moje drugie imię :D No ale cóż zrobić, muszę się jakoś ogarnąć. Pierwszy tydzień w pracy po powrocie z Monachium minął całkiem spoko – wiadomo pytania: Jak było? i tak dalej i tak dalej. Na początku chciałem ściemniać, że było do dupy i żeby nikogo innego nie wysyłali następnym razem bo ja

Zbigniew Nienacki „Raz w roku w Skiroławkach”

Coś nie mogę znaleźć weny do pisania. Będzie o książce, którą przeczytałem nastolatkiem będąc. Autora wszyscy pewnie kojarzą jako twórcę powieści przygodowych dla młodzieży. Jest to jeden chyba z najbardziej rozpoznawalnych cyklów ever (heh alem zarzucił angielszczyzną). Mowa oczywiście o Panu Samochodziku. Autor jednak pisał również powieści dla dorosłych i taką jest niżej wymieniona. No

Święta i po świętach i po sylwestrze.

Święta jak to święta były, minęły nawet bardzo sympatycznie, sylwester był baaardzo huczny. Dopiero teraz doszedłem do jako takiej formy :) Wiktor Jerofiejew Encyklopedia duszy rosyjskiej Nie znam Rosji, nigdy tam nie byłem. Rosję znam z książek, filmów dokumentalnych, z lekcji historii. Rosjanina poznałem jednego w akademiku – pamiętam, że pasował idealnie do stereotypu –

Śmierć książek…

Przeczytałem sobie dosłownie przed chwilą, jakiś artykulik na gazetowym technonews, o tym jak to szef Amazon.com wieszczy śmierć książek bo już minął ich czas. Rozumiem zachwyt nowymi technologiami, sam nawet może zakupię sobie jakiś ten czytnik do e-booków (jak tylko będzie to jeszcze bardziej wygodne niż teraz). Boss amazon mówi, że książki przetrwały ponad 500

Prezent na gwiazdkę…

Nic nie dostałem na Mikołaja :( zupełnie nie wiem czemu, przecież byłem grzeczny – w tym roku udało mi się przeprowadzić staruszkę na drugą stronę jezdni! Proszę mi szczerze powiedzieć komu tak naprawdę się to zdarzyło? Musiałem więc sam sobie zafundować prezent. I dzisiaj przyszła… Chciałem ją mieć już gdzieś tak od 3 klasy liceum

Stanisław Lem „Ciemność i pleśń”

„Ciemność i pleśń” to zbiór sześciu opowiadań Lema. Dwa znałem wcześniej bo głównym bohaterem tych opowiadań był Pirx. Ogólnie Lema głównie kojarzę właśnie dzięki Pirxowi oraz dzięki książce „Bajki robotów”. Coś tam innego również czytałem, ale rozwiało się to w mrokach niepamięci. Ogólnie wrażenia po lekturze są bardzo pozytywne. Czytało się bardzo zgrabnie, lektura wciągnęła.