Kryzys w Bibliotece…!!!

A jednak przyszedł, głośno było o nim od dawna ale wydawało się, że do progów Biblioteki nie zapuka. O jakże mylne były osądy naiwnych bibliotekarzy, którzy myśleli, że najgorsze mają za sobą. Na supertajnym spotkaniu Dyrektora Placówki z Kierownikami Wydziałów zostały ujawnione tak porażające, tajne wiadomości, że Kierownicy po powrocie do Wydziałów nie zdzierżyli i

Remoncik w bibliotece…

Witam (chyba tylko siebie :) po długiej nieobecności. Jakoś tak moje wirtualne doświadczenia troszkę się zahamowały.Nie wiem czy to jakaś taka nieśmiałość we mnie siedzi. W każdym bądź razie obiecuję sobie, że będę starał się coś regularnie zamieszczać. A propos tytułu wpisu – właśnie nam remontują instalację elektryczną, która nie była wymieniana chyba od czasów

No to teraz coś na poważnie…

Witam. Dawno mnie tu nie było. Wpis ten chciałbym wreszcie poświęcić troszkę mojej pracy. Chciałbym podzielić się moimi refleksjami na temat dwóch filmików znalezionych na Youtube. Obydwa może troszkę już przestarzałe bowiem jeden jest z roku 2007, a drugi z roku 2006 ale mimo wszystko refleksje mnie naszły. Co do filmów to niestety obydwa są

Powrót zza grobu… vol. 2

Naprawdę czas sobie uświadomić, że człowiek nie jest już taki młody jak dawniej i trzydniowy, intensywny weekend jednak daje w kość. A poniedziałkowy poranek niekoniecznie należy do przyjemnych. No ale jakoś przetrwałem… a wtorkowy wieczór już zupełnie inaczej wygląda. Wracając do weekendu, odkryłem a raczej pokazano mi całkiem interesujące miejsce w Krakowie. Mam na myśli

A tym razem o balonie…

Kupiłem sobie nową cyfrówkę: nic specjalnego taki kompakcik, co mi i do kieszeni wejdzie a jakieś tam zdjęcia będzie robił. Jeżdżąc sobie po Krakowie rowerem przypomniałem co tam sobie ostatnio wyczytałem o tym balonie z tarasem widokowym na gazecie. Otóż Amerykanie walczą z balonem. Pomyślałem sobie no to trzeba zobaczyć sobie to paskudztwo, które obraża

Rower w Krakowie

Czytam sobie na gazecie.pl list jakiegoś rozżalonego rowerzysty, że mu piesi wchodzą na ścieżki rowerowe i łamią przepisy drogowe. I że nie powinno być takich sytuacji. Ja sam poruszam się po grodzie Kraka rowerem właśnie – tam gdzie mogę jeżdżę po ścieżkach tam gdzie nie mogę jeżdżę po chodniku. Tak właśnie – jeżdżę po chodniku.

Powrót zza grobu…

Tak jak już kilka razy wspominałem – systematyczność w pisaniu na tym blogu nie jest moją dobrą stroną. Przez ten czas od kiedy ostatni raz tu zajrzałem sporo się wydarzyło: a to związkowcy nie rozmawiali z premierem, a to przez Kraków przeszło zgorszenie w postaci parady równości itd… Ja ze swej strony przeżyłem juwenalia krakowskie.

A propo Testosteronu

Na dole w jednym z wpisów dałem fragment Testosteronu. Filmu, który mnie osobiście podoba się bardzo. Dwa czy trzy dni temu rozmawialiśmy ze znajomymi właśnie na temat tego wybitnego dzieła (wcale nie ironizuję), od razu można było zauważyć linię podziału: kobietom film się nie podobał, uważały go za nudny i bez sensu oraz baardzo tendencyjny.

ŻYCIE KRĘTE ŚCIEŻKI MA

Tak jak w tytule. Wiele się zmieniło przez ten ostatni miesiąc w moim życiu. Niektóre rzeczy nigdy już nie będą takie same. Niektóre rzeczy przestały mi zagrażać: Inne dopiero teraz zapewne nadejdą:Marskość wątroby według Wikipedii. No ale cóż takie jest życie. Nie wiem powienenem chyba ze smutku kupić sobie sznur i znaleźć jakąś dorodną jabłonkę,