Wielki świat w Krakowie

Właśnie przechodziłem sobie koło Muzeum Narodowego w Krakowie, wracając z pracy. Pierwsze co rzuca się w oczy to duża liczba policjantów. Zauważyłem również nieliczne rozsiane grupki protestujących przeciwko Nato demonstrantów, chociaż demonstracja to za duże słowo – machali czarno-czerwonymi flagami i grali na bębnach. Wszystko to okraszone wyciem syren policyjnych radiowozów co rusz dowożących możnych

Zmęczenie materiału

No po prostu nie sądziłem, że będę tak wyjebany. Ech to wstawanie rankiem, może człowieka wykończyć. Znów weekend, jakieś tam walentynki po drodze. Komercha, no ale spróbuj się człowieku do tego nie dostosować to dopiero dowiesz się co czują mnisi w celibacie :D Kobiety mają nad nami władzę straszliwą, taką która rozciąga się na wszystkie

SOBOTA – WEEKEND

Znajomi wszyscy mówili – zobaczysz zaczniesz pracować docenisz magię weekendu. Minął dopiero pierwszy tydzień mojej pracy i dziś jest sobota. Co by tu robić? Miałem wstać o 6 rano żeby pojechać na basen, nauczyć się wreszcie pływać. No ale obudziłem się około 9. Rozpiera mnie energia. Może coś później przyjdzie mi do głowy. Piękna pogoda

Dzień pierwszy

I stało się jako rzekł administrator bloga: Charlie dostąpiłeś zaszczytu, rejestracja Twoja pomyślnie ukończona została a mejlowy adres Twój poprawnym się okazał. Oto daję Ci login Twój i hasło Twoje abyś w pocie czoła uprawiał ten oto kawałek Internetu, który służyć ci będzie, aż po kres żywota twego (lub dopóki nie padnie serwer). Wstęp może

Początek przygody

Witajcie na moim blogu! Choć jestem osobą z natury nie lubiącą upubliczniania swojego wizerunku, myśli, uczuć i tak dalej i tak dalej, to coś mnie tknęło do tego abym rozpoczął spisywanie owych wyżej wymienionych w formie internetowego pamiętnika. Dlaczego? Może powód jest prozaiczny – otóż wszyscy to robią. I może ja czując ów owczy pęd