Arkadij Strugacki, Borys Strugacki „Miliard lat przed końcem świata”

Och moi Drodzy czytelnicy! Jak Wam się żyje po wyborach, po pięknym słonecznym październiku, po wielkich wydarzeniach ze świata i kraju? Czy jak Kandyd ogarniacie tylko swój ogródek, czy raczej myślicie szerzej, pragniecie dobra dla wszystkich i staracie się spełniać pożyteczną rolę w społeczeństwie? Jak robicie zależy tylko od Was i tak na dobrą sprawę nic mi do tego. Ale jest mi do tego to, że opowiem Wam o książeczce, którą przeczytałem SIEDEM miesięcy temu i dopiero teraz o niej Wam napiszę.

Krzysztof Bielecki „Miasto to gra”

Powoli świat spowija się jesiennym nastrojem, coraz bliżej do Święta Zmarłych, Dziadów czy też tego zachodniego, zgniłego Halloween (żarcik nic nie mam do Halloween). A ja Was witam i goszczę i opowiem ciut o książce bardzo specyficznej, na którą polowałem lata i w sumie udało mi się ją przeczytać choć nie była to prosta lektura.

Kristina Sabaliauskaite „Silva Rerum II”

Dzień dobry! Wiem, że zapuściłem bloga, ale dużo się dzieje, dużo jeżdżę po Polszcze i pracuję ciężko. Śmiem twierdzić, że powoli uczę się logistyki związanej z podróżami i staję się ekspertem do spraw PKP, ale wracając do bloga, kiedy tylko znajdę chwilkę od razu zasiadam do pisania (he he). Dzisiaj o drugim tomie książki, która szalenie mi się podobała. A o której przeczytacie w tym wpisie.

Kristina Sabaliauskaite „Silva Rerum”

Dzień dobry! Moi ckliwi i kochani czytelnicy! Czytujecie romanse? Wzruszacie się przy historiach miłosnych? Sagach rodzinnych? Nie możecie znieść myśli, gdy główni bohaterowie są przez los naznaczeni i wciąż spotykają ich nieszczęścia? Cieszycie się kiedy koniec końców miłość i tak zwycięża? Jeśli lubicie to dobrze. Każdy lubi to co lubi. A na zdjęciu wyżej macie ogon Kostka, który też czyta romanse, tylko że kocie.

Ks. L. M. „Pokarm czy trucizna? Rzecz o wpływie złych książek, oparta głównie na własnem doświadczeniu autora”

Ahoj moi drodzy czytelnicy! Wielokrotnie na tym blogu zachwalałem różnego rodzaju Biblioteki Cyfrowe, z których dobrodziejstw możemy korzystać codziennie i w każdym miejscu. Nic więc dziwnego, że na fejsbuczku śledzę mnóstwo stron, na których pojawiają się znaleziska zdigitalizowane i dostępne dla wszystkich.

Michał Rożek, Jan Kracik „Hultaje, złoczyńcy, wszetecznice w dawnym Krakowie”

Serdecznie chciałbym Was przywitać na łamach mojego bloga. Czy czujecie się u mnie wygodnie? Czy Charlie jest dobrym gospodarzem? Czy sprawdza się jako internetowy opisywacz przeczytanych książek? Na te pytanie odpowiedzieć możecie sobie w duchu, bo ja żadnej ankiety nie przygotowałem. Za to opowiem Wam o fantastycznej książce.

Anna Przecławska „Młody czytelnik i współczesność”

Dzień doberek moi kochani towarzysze podróży przez świat. Postanowiłem Was tak nazwać, bo wszak wszyscy jedziemy na tym samym wózku! I choć wózek ten i podróż w różnych warunkach się odbywa to nie ma co zaprzeczać, że wszyscy skończymy tak samo. No chyba, że za niedługo będzie można osiągnąć cyfrową nieśmiertelność. Jak tam wakacje? Jeszcze trwają? Jeszcze się bawicie?