Kilka lat temu przez polski Internet jak burza przeszły rysunki pewnego artysty. Były niczym obrazy Malczewskiego, Grottgera, ale było w nich coś niepokojącego, pewna rysa, która zaburzała proporcje malarskich mistrzów. Wyłaniały się z nich istoty, maszyny, stworzenie z innych światów, z innej rzeczywistości. Tak obce, a jednak tak dobrze wkomponowane w obraz. Te obrazy miały moc.

Bardzo się cieszę, że ludzie z wydawnictwa SQN wpadli na pomysł wydania antologii opowiadań inspirowanych pracami Jakuba Różalskiego (to jest ten artysta, o którym wspominałem). To naprawdę całe wszechświaty, które zaludnić można w sposób nieskończony. Taką próbkę zaludniania dostajemy w tej opasłej księdze. Krótko będę pisał o każdym opowiadaniu, a wpis będzie ilustrowany twórczością Różalskiego.

Jakub Małecki
IDZIE NIEBO

Jezu jakie to było dobre! Mroczne, mocne i wciągające niczym opisane przez autora Pająki, które nawiedziły latem 1920 roku polską wieś. I spowodowały niewyjaśnioną zmianę w psychice ludzi przebywających w pobliżu Pająków, a niektórzy postanowili wspiąć się na ich ogromne cielska by zniknąć na zawsze. Małecki napisał to tak sugestywnie, tak obrazowo, że daruję sobie nawet moje zwyczajne narzekania na brak rozwiniętego tła w stylu: Kto? Skąd? Po co? I dlaczego? To opowiadanie było tak soczyste, że nic więcej nie potrzeba.

Robert J. Szmidt
SZPONY SMOKA

A tu już zupełnie inna, alternatywna rzeczywistość, w której demony (smoki) pomagają zwyciężać Japończykom, którzy postanowili panować nad światem. Mamy tajemniczy metal pozwalający na unoszenie ogromnych konstrukcji w powietrzu. Flotylle olbrzymich statków powietrznych ze stali, a także bitwy rozgrywające się w podkrakowskich miejscowościach toczone przy użyciu Mechów. Mamy całą potęgę zjednoczonej Europy przeciwko samurajom z Kraju Kwitnącej Wiśni, a i tak Japończykom się udało… Ale w całej tej historii, która cechuje się dobrą znajomością japońskich obyczajów (przynajmniej tak mi się zdaje) nie zabrakło polskich spiskowców, wszak kto jak nie my ma walczyć z japońskim imperializmem. Bardzo dobre opowiadanie, z którego mogłaby wyrosnąć wciągająca jak sake powieść.

Sylwia Chutnik
ZAPALNY STAN UDRĘKI

Doceniam elokwencję, doceniam interesujące porównania i naprawdę zadziwiające ciągi skojarzeniowe, lecz nie dla mnie ten rodzaj fantasmagorycznej twórczości, który niczym w malignie i majakach przedstawia mi świat pełen stworów, Zwierzotaurów i innych bytów, ale robi to zupełnie bez celu i bez sensu.

Remigiusz Mróz
KORYTARZ PEŁNOMORSKI

Podróże w czasie i przestrzeni, alternatywne światy i zagmatwana sytuacja geopolityczna. Dragonauci podróżujący przez ocean czasu i Polska od morza do morza. Ciekawy pomysł, sprawne wykonanie i może troszeczkę nietrzymająca się kupy końcówka, ale tak to bywa często przy historiach z podróżami w czasie.

Anna Kańtoch

CZŁOWIEK, KTÓRY KOCHAŁ

Szczerze Wam powiem, że nie ogarnąłem tego opowiadania. Enigmatyczne, krótkie zapisy z życia kelnera Żmudy. Jakieś tajemnicze przesyłki, listy od kuzynki. Nie wiadomo czy szpiega, czy podróżniczki z alternatywnej rzeczywistości, albo podróżniczki w czasie. Jak dla mnie zbyt przekombinowane.

Łukasz Orbitowski
SFORA

Historia, której początek to czas powstania styczniowego i rozpaczliwego marszu oddziału powstańców, a koniec przypada na XXI wiek. Magiczny totem w postaci skóry wilka i ludzie, którzy wykorzystywali ją do różnych celów; czasem dobrych, czasem złych, często z egoistycznych pobudek, a czasem dla rodziny i przyjaciół. Orbitowski dał radę, smaczku dodają opisy Krakowa z różnych epok. Mocna, wciągająca opowieść, która ma wątki zarówno z czystego horroru jak i z obyczajówki.

Aleksandra Zielińska

NAZWAŁEM GO ERZET

Krótkie, acz treściwe opowiadanie małego chłopaka, któremu przyszło dorastać w bardzo ciężkich warunkach. Bez ojca, w biedzie i głodzie, bo nie ma już kopalni, ogromne pyrole leżą przewrócone i bez życia, a górnicy zginęli w ogromnym wybuchu, po którym zostało Limbo. Mroczna i nietuzinkowa historia z alternatywnego Śląska.

Aneta Jadowska

BOŻY DŁUŻNIK

Barwna opowieść o Tatarach, ich obyczajach, ale też o zemście, rodzinie i przywiązaniu do tradycji. Opowiadanie ma podtytuł „Pierwsza część Tryptyku tatarskiego” także możemy liczyć na więcej. Podobał mi się sztafaż alternatywnej rzeczywistości, który gdzieś tam migał w tle i mam nadzieję, że w dalszych częściach autorka pokaże ten świat w znacznie szerszym kontekście.

Jakub Żulczyk
TYLE LAT TRUDU

Och, jak ja lubię czarny humor, jak lubię przekleństwa, wulgaryzmy. Zwłaszcza wkładane w usta krasnoludków, którzy kojarzą się dość sympatycznie. A tymczasem mamy tutaj istną krasnoludzką patologię, której los nie jest lekki, bo coraz ciężej wśród ludzi się żyje, w tym dwudziestym pierwszym wieku… Bardzo mi się podobało i uśmiałem się nieźle. Tylko tak przez mgłę sobie przypominam, że czytałem już w jakiejś antologii coś podobnego… Coś chyba ze świętym Mikołajem było. No nic jak przypomnę sobie to dodam. Średnio mi się podobał zabieg z rozmową autora i bohatera opowiadania, ale cóż zrobić. Taki koncept.

Jacek Dukaj
IMPERIUM CHMUR

Ludzie złoci! Co ten Dukaj to ja nie wiem. W sensie wiem, i podziwiam, ale nie do końca ogarniam. Rozmach, wielowątkowość, monumentalna historia, w której znajdziemy i Japonię u progu mocarstwowości i Polskę, i japońską kulturę, obyczaje i historię. A wszystko to w górach i tajnej kopalni metalu lżejszego od powietrza, który ma zapewnić Japończykom dominację nad światem. To najdłuższe opowiadanie, niemalże nowela. Dukaj wgłębił się w obrazy Różalskiego, rozłożył na czynniki pierwsze i poszedł tropem orientalnych motywów w sztuce Różalskiego.

Ta antologia to świetne przedsięwzięcie. Pokazuje jak różnorodnie można spojrzeć na obrazy Różalskiego. Autorzy mieli przeróżne skojarzenie, które przekuli w swoje historie. Ach! Chciałbym więcej takich projektów. Czytanie tej antologii to była czysta przyjemność. Osobiście gdybym miał wybrać opowiadania, które najbardziej mi się spodobały to byłby to MAŁECKI, ŻULCZYK i ORBITOWSKI. Polecam gorąco wszystkim tę antologię (chociaż cegła ogromniasta).

Wszystkie grafiki użyte w tym wpisie pochodzą ze strony:

https://www.artstation.com/jakubrozalski

Comments (5)

  1. Zorro

    Odpowiedz

    Kurde, trza zdobyć :/
    A w rewanżu polecam opowiadanie ‚Parowy hycel’ z antologii ‚Niedoczekanie’. Steampunk w Krakowie! Cała antologia jeszcze przede mną :)

  2. Odpowiedz

    Widziałem tę książkę i miałem ogromną nadzieję, że ktoś z rodziny wpadnie na pomysł, żeby podarować mi ją w charakterze prezentu. Niestety trochę się zawiodłem, ale pewnie prędzej bądź później nabędę ją własnym sumptem. Choćby dla samych obrazów Różalskiego

  3. Pingback: Jakub Małecki "Dygot" | Blog Charliego Bibliotekarza

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.