Dzień doberek moi kochani towarzysze podróży przez świat. Postanowiłem Was tak nazwać, bo wszak wszyscy jedziemy na tym samym wózku! I choć wózek ten i podróż w różnych warunkach się odbywa to nie ma co zaprzeczać, że wszyscy skończymy tak samo. No chyba, że za niedługo będzie można osiągnąć cyfrową nieśmiertelność. Jak tam wakacje? Jeszcze trwają? Jeszcze się bawicie?

Czytajo, wszyscy czytajo! Źródło: pinterest.com

Ale porzućmy te mrzonki i przejdźmy do książki, którą przeczytałem. Wiecie czasem zastanawiam się czy ja jestem naprawdę jakimś masochistą? I czy gdzieś po drodze nie zgubiłem piątej klepki. Książkę pani Anny wydaną w roku 1966 (a więc 53 lata temu) dorwałem z przepastnych magazynów mojej biblio. Dlaczego po nią sięgnąłem? Otóż szukałem materiałów o czytelnictwie młodzieży. Dlaczego ją przeczytałem – bo w miarę cienka jest i z tej ciekawości, która doprowadzi mnie na pewno do piekła. Chciałem zobaczyć co też pisała autorka o czytelnictwie młodzieży ponad 50 lat temu.

Czego się dowiedziałem – książka to analiza badań KOMISJI CZYTELNICTWA ZARZĄDU GŁÓWNEGO ZWIĄZKU NAUCZYCIELSTWA POLSKIEGO przeprowadzonych wśród uczniów i nauczycieli z wybranych szkół. Autorka wykorzystała niektóre wyniki badań dotyczące młodzieży.

Czego się jeszcze dowiedziałem – 50 lat temu narzekano, że młodzież nie czyta. 50 lat temu brakowało porządnych bibliotek, które stałyby na wysokim poziomie zarówno ze względu na starannie dobrany księgozbiór jak i na wystrój wnętrz. To się na szczęście powoli w Polsce zmienia.

Ja zdaję sobie sprawę, że niekoniecznie tak młodzież wyglądała w Polsce w latach 60-tych, ale nie chciało mi się grzebać w sieci. Źródło: pinterest.com

W latach sześćdziesiątych w ankiecie o czytelnictwie młodzieży podział na rodzaj literatury beletrystycznej przedstawia się trochę inaczej niż współcześnie. Z takich ciekawostek: to specjalne wyodrębnienie książek „indiańskich”, a brak praktycznie zupełnie science and fiction czy też fantastyki naukowej (podciągnąć można pod tę kategorię „książki o przyszłości”).

Całkiem pokaźna kolekcja. Źródło: pinterest.com

Padają też ciekawe stwierdzenia w rodzaju:

„Można by przypuszczać, że młodzież nie uzmysławia sobie możliwości zaspokojenia swoich pasji poznawczych w toku zajęć lekcyjnych”

– czyli młodzież nie wierzy, że na lekcjach dowie się czegoś ciekawego lub pożytecznego dla nich. Lub ważne i wciąż aktualne:

[…] szkoła odrywa dużą rolę w organizowaniu kontaktu młodzieży z literaturą, często występuje jako pośrednik najważniejszy, a nawet jedyny”.

Zaczynamy pomalutku się odgrzebywać z zaległości. Źródło: pinterest.com

Obrywa się przedwojennej literaturze jako tej pośledniejszego gatunku „Trędowata”, „Znachor”, „Profesor Wilczur”.

Dowiedziałem się o kilku książkach dla młodzieży, które w latach pięćdziesiątych ponoć były popularne („Spotkanie z diabłem” K. Salaburskiej oraz E. Jackiewiczowej „Dziewczęta szukają drogi”) może kiedyś znajdę chwilę czasu to przeczytam sobie te książki.

Czuję młodą bibliotekarkę :) Źródło: pinterest.com

Spodobał mi się ten fragment,w kontekście tworzenia własnych bibliotek przez młodzież:

Nie wszystkie książki, które są wydawane warto przeczytać, nie wszystkie, które warto przeczytać trzeba mieć na własność – oto nieco uproszczona zasada, której słuszność potwierdza życie
II wojna światowa zniszczona księgarnia. Źródło: pinterest.com

Moi drodzy po skończonej lekturze doszedłem do wniosku, że pewne rzeczy się nie zmieniają (szkoła, niedofinansowanie bibliotek, programy edukacyjne, które są dla młodzieży nudne), a jedynie mogą przybrać inną formę. A młodzi ludzie instytucje oświatowe traktować będą z dość dużą ostrożnością. Wpis o tej książce powstał z kronikarskiego obowiązku, bo jej polecać nie zamierzam, a jak już coś z tej tematyki Was zainteresuje to są znacznie nowsze raporty o czytelnictwie dzieci i młodzieży. Ja potraktowałem to jako taką ciekawostkę zawodową.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.