Cześć czołem internautki i internauci! Na co dzień korzystający z tej krynicy mądrości jaką jest wszechświatowa, wszechgalaktyczna sieć oplatająca nasz wymiar. Dzięki niej dobrobyt ludzkości rośnie, suma wiedzy i mądrości pnie się w górę wykładniczo, a wszyscy w tej przestrzeni kochają się miłością ogromną i szanują nawzajem. A możliwe jest to tylko dlatego, że w Internetach jest sama prawda non stop.

Jeden z fake newsów opisany w książce.

Tym żartobliwym wstępem chciałem Wam bardzo krótko opowiedzieć o książce, którą miałem byłem okazję przeczytać. A o autorze książki może nie bezpośrednio pisałem, ale wspominałem jego stronę museumofhoaxes.com, na której autor gromadzi wszelkiego rodzaju fałszywe informacje, historie wyssane z palce, fałszerstwa i fake newsy. I kiedyś zaglądałem na tę stronę bardzo często. Na przykład pisząc o Wielkiej Księżycowej Mistyfikacji. A co dostałem w książce – szaleństwo moi drodzy! Dostałem papierową wersję strony podzieloną chronologicznie (na stronie też tak jest). I oczywiście z anglosaskim spojrzeniem na wszelkiego rodzaju dezinformacje.

A tutaj nakładka koloryzująca do czarno-białego telewizora.

Nie zrozumcie mnie źle – dobrze się bawiłem przy lekturze tej książki, na pewno mnóstwo żartownisiów może czerpać z niej inspirację, ale ja już mam tak rozmiękczony mózg przez papkę internetową, że większość z tego co serwuje nam autor czytałem, widziałem, przewijałem, oglądałem. Także żadnego praktycznie zaskoczenia.

A tu możecie poczytać o krainie San Serriffe, którą spreparowaną historię wypuścił „The Guardian” http://hoaxes.org/archive/permalink/san_serriffe

Książka kończy się na początku lata dwutysięcznych! A to w historii dezinformacji i fakenewsów jest prehistorią. Szkoda, że w Polsce ukazała się kilkanaście lat później. I jeśli chodzi o historyczne fałszerstwa to można spokojnie się dokształcać i odległość czasowa tak bardzo nie przeszkadza to jednak jak czytam o żartach z lat dziewięćdziesiątych podanych jako super ciekawostki to mnie coś zgrzyta. Pamiętajcie o moim rozmiękczonym mózgu.

A tutaj Primaaprilisowy żart z Norwegi, w którym chodziło o możliwość przelania ogromnych ilości wina po znacznych rabatach. http://hoaxes.org/af_database/permalink/norwegian_wine_surplus

Ogólnie książka jak najbardziej na plus, ale dla mnie zbyt oczywista i zgrana. Niemniej polecam gorąco wszelkim ciekawskim. Na pewno nie dowiecie się jak tworzyć fakenewsy, ani jak je rozgryzać i sprawdzać, możecie się za to całkiem nieźle bawić czytając o szalonych pomysłach sprzed lat.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.