Évelyne Brisou-Pellen „Dwór. Liam i mapa wieczności.”

Dzień dobry! Jak tam smogi w Waszych miastach, miasteczkach, wsiach, przysiółkach? W momencie, gdy piszę te słowa w Krakowie trzyma nas za nos i gardło nie tylko mróz, ale także smooooooog straszliwy. Dlatego będzie powrót do książki, którą przeczytałem jesienią roku 2018.

Antologia „Inne światy”

Kilka lat temu przez polski Internet jak burza przeszły rysunki pewnego artysty. Były niczym obrazy Malczewskiego, Grottgera, ale było w nich coś niepokojącego, pewna rysa, która zaburzała proporcje malarskich mistrzów. Wyłaniały się z nich istoty, maszyny, stworzenie z innych światów, z innej rzeczywistości. Tak obce, a jednak tak dobrze wkomponowane w obraz. Te obrazy miały moc.

Filip Springer „13 pięter”

Dzień dobry, pozwólcie, że zadam Wam jedno pytanie moi drodzy Czytelnicy. Czy czytacie książki w swoich domach/mieszkaniach (i poprzez swoje rozumiem pełną własność bez kredytów jak i z kredytami) czy raczej w wynajmowanych? Jak wyglądają Wasze marzenia o czterech kątach? (dobra to już jest więcej pytań). Spełniły się, są na drodze do spełnienia, nie myślicie o tym w ogóle?