Stanisław Pagaczewski „Porwanie Baltazara Gąbki”

Tradycyjnie: książka z Polski, rower z Anglii, aparat z Niemiec, podkładka z Poznania, druga podkładka chyba z Warszawy, kubek z Wydawnictwa Poznańskiego, herbata z Chin.

Hejo, hejo. Teraz będzie o moim wstydliwym sekrecie. Brdzo wstydliwym i bardzo sekrecie, Także dzielę się z Wami czymś intymnym.